Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lenek1971 z miejscowości Warzymice. Od marca 2012 mam przejechane łącznie 33614.55 kilometrów.
Więcej o mnie.

2016

button stats bikestats.pl

2015

button stats bikestats.pl

2014

button stats bikestats.pl

2013

button stats bikestats.pl

2012

button stats bikestats.pl

Rowerowi znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lenek1971.bikestats.pl
  • Dystans 73.45km
  • Czas 03:00
  • VAVG 24.48km/h
  • VMAX 52.70km/h
  • Temperatura 11.6°C
  • HRmax 158 ( 83%)
  • HRavg 139 ( 73%)
  • Kalorie 1590kcal
  • Podjazdy 340m
  • Sprzęt Merida BigNine TFS 900 29er /2012/
  • Aktywność Jazda na rowerze

Puk puk, w czółko ;)

Sobota, 10 stycznia 2015 · dodano: 10.01.2015 | Komentarze 7

Jeszcze rok temu jeśli ktoś zaproponowałby mi wyjazd w taką pogodę jaka była dzisiaj to w najdelikatniejszym odruchu wskazującym palcem popukałbym się w czoło. Dzisiaj sam i to z własnej woli wybrałem się pojeździć. Wiatr 10-14 m/s czyli sporo, do tego momentami rzęsisty deszcz dopełniał aurę. Na szczęście było ciepło, a nawet bardzo ciepło. Bo jak inaczej można powiedzieć o średniej temperaturze 11,6° C w połowie stycznia? ;) Celem na dzisiaj było Locknitz, gdzie miałem odebrać nową muzykę. Wyposażony w plecak na płyty ruszyłem o 10-tej. Na początek wiatr w twarz i z lewej strony. Troszkę uspokoił się gdy jechałem z Schwenenz do Grambow ale zaraz za Grambow wszystko wróciło do normy. Walczyłem o każdy metr. Jakoś udało się dojechać na miejsce w miarę dobrym stanie więc postanowiłem dokręcić coś jeszcze. Kierunek Grunhof. Wybór okazał się super. Jechało się bardzo fajnie. Teren osłonięty lasem, dobry asfalt i czasem wiatr w plecy. W pewnym momencie zastanawiałem się nawet czy nie jechać na Dobieszczyn. Chyba dobrze zrobiłem, że nie zdecydowałem się na taką opcję. Po zmianie kierunku pogoda znów pokazała swoje dzikie oblicze. Znowu walczyłem o każdy metr i tak do Bismark. Znowu zmiana kierunku i było ok. Osłonięty lasem, czasami z wiatrem w plecy dojechałem do Dołuj, tam chwilowo znowu ciężko aby po chwili znów było git. Tak na zmianę. Naturalne interwały :) Ponownie ciężko było znowu od Stobna do Będargowa. Wiatr wiał coraz mocniej, a do tego ostro zaczęło padać. Dobrze, że to były moje ostatnie kilometry tego dnia ;) Dałem radę i dojechałem w dobrym stanie do domu. Ciuchy zdały egzamin w 100% :) Z zewnątrz totalnie mokry, a pod ciuchami suchy czyli SUPER!
 

Łatwo nie było...
 
Kategoria solo, 50 - 100 km



Komentarze
Maxis
| 11:13 poniedziałek, 12 stycznia 2015 | linkuj Podziwiam i przestaję walczyć .
lenek1971
| 08:38 poniedziałek, 12 stycznia 2015 | linkuj Grzegorz, to Pearl Izumi Elite Barier, można z niej zrobić kamizelkę (ma odpinane rękawki) :)
Dzięki Jarro :)
Piotrze, w niedzielę też wiało - puk, puk... ;)
leszczyk
| 16:52 niedziela, 11 stycznia 2015 | linkuj Puk puk, w czólko ;-)
James77
| 18:03 sobota, 10 stycznia 2015 | linkuj Motywacja to podstawa.
Co to za kurtka?
Jarro
| 17:29 sobota, 10 stycznia 2015 | linkuj Widzę, że nie tylko mi dziś odbiło:) Szacun za dystans w tych warunkach
lenek1971
| 16:07 sobota, 10 stycznia 2015 | linkuj Przygotowuję się aby nie narobić sobie wstydu w kwietniu ;)
James77
| 14:49 sobota, 10 stycznia 2015 | linkuj Ćwiczysz pod jakąś mega wyrypę? ;-)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa ieini
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]